Przygotuj się na sezon Świąteczny!

Bez kategorii

Co raz bliżej Święta! Takie piękne hasło, a ja już mam ściśnięty żołądek… bo to oznacza, że zbliża się kolejne szaleństwo zakupów, wydłużony czas dostaw, kolejki w sklepach itd. Przygotujmy się do tego pięknego okresu!

Porozmawiaj z pracownikami

Tak już teraz! Wszystkie ręce na pokład! A może nie? Porozmawiaj z pracownikami, określ, jakiej obsady potrzebujesz w swoich sklepach magazynach na recepcji itd. Pozwól im przedyskutować to między sobą i tak ułożyć zmiany, by Twój biznes miał odpowiednią ilość osób.

Dlaczego warto odpowiedzialność za zmiany przekazać pracownikom? No cóż:

  • To jest dobry moment by dać im odrobinę sprawczości, a może Ci się spodoba i będziesz częściej im pozwalać decydować;
  • Oni będą lepiej wiedzieć, komu i kiedy bardziej pasuje działać, będą mogli też między sobą „pohandlować” zmianami;
  • Nie musisz narzucać swoją wolę – ewentualnie, jeśli będzie taka potrzeba, wejdziesz w rolę rozjemcy… ale to tylko w ostateczności. Jeśli taka ostateczność się przydarzy– znaczy, że masz jeszcze do popracowania nad swoim zespołem;
  • Zrobić to warto już teraz. Niech pracownicy mają czas przekazać rodzinom swoje grafiki i odpowiednio zaplanować świąteczny okres.

Przygotuj strony internetowe

Upewnij się, że Twoje strony są przygotowane na większy ruch. Upewnij się też, że możesz w prosty sposób dodać promocyjne oferty i nowe produkty w tym gorącym okresie. Nie chcesz, by w czasie największych zakupów Twoja strona była niedostępna tylko dlatego że nie do końca wiesz, jak poprawić stronę.

Ja naszą stronę mam na WordPress. Dzięki temu nie czekają mnie niespodzianki przy dodawaniu nowych tekstów i podstron. Jednak wstrzymam się np. na ten czas z aktualizacjami wtyczek i samego wordpressa. Ne chcę by przypadkiem się okazało, że coś siądzie… Informatycy mogą nie mieć czasu to naprawić w natłoku innych zleceń.

Z kolei do sprzedaży wykorzystuję WooCommerce. W nim jestem w stanie samodzielnie też dodać kupony rabatowe. W sumie nie planuję żadnych specjalnych promocji z okazji świąt. Ale u Ciebie może to wyglądać inaczej. Warto zostawić sobie taką możliwość.

Wydrukuj kartki i przygotuj się do wysłania

To jest ostatni moment by zaplanować przygotowanie i wysłanie świątecznych kartek. Pamiętaj, że już za parę tygodni wszystkie drukarnie będą zawalone zleceniami. Myślę, że znacznie fajniej być pierwszym klientem i to z wyprzedzeniem niżeli jednym z setki, który ubłagał drukarnie zrobić kolejne zlecenie na trzecią zmianę. Tam też pracują ludzie i jeśli są przemęczeni – może się okazać, że ucierpi na tym jakość produktów. Po co wchodzić w takie ryzyko?

Same kartki można zrobić w Canva. Bardzo proste narzędzie, gdzie można zrobić naprawdę profesjonalne grafiki, ale do tego nie zachęcam. Według mnie Święta są takim czasem, kiedy bardzie zostaną docenione rubaszne wzory. Takie karty będą miały duszę. Taką kartkę już możesz przygotować do wysłania w formie elektronicznej, a może też od razu na FB, Instagram, LinkedIn? Ale o tym za chwilę.

Projekt w Canva można też wysłać do drukarni. Ja korzystam z Drukarni Sense (nieduża rodzinna firma), oni potrafią tez ogarnąć moje „Canva’owe wypociny” i wydrukować to w ładny sposób.

Zaplanuj akcje marketingowe

Masz już grafikę – teraz jest też dobry moment, by zaplanować akcje marketingowe. Może do tych kodów rabatowych warto by dodać landing page, by było gdzie je promować? A może rozesłać mailing z Twoją Świąteczną kartką? Warto to wszystko zaplanować już teraz. Ja do landingów i rozsyłki maili wykorzystuję MailerLite, – bardzo przyjazne narzędzie.

To jest też dobry moment by ustawić posty w mediach społecznościowych – jeśli masz tam profil firmowy – to możesz ustawić, kiedy dokładnie pojawi się ta wiadomość oraz czy nie powinna po jakimś czasie zniknąć. Ten drugi typ wiadomości bym ustawiał na promocje – niech pojawi się na tydzień.

Dlaczego taka reklama z kodem rabatowym powinna zniknąć? By nie zmuszać wielbicieli okazji do wstrzymywania się z zakupem Twoich produktów do kolejnej okazji… jeśli nie będzie takich treści na Twojej stronie – nie będą zastanawiali się: „ok, teraz może nie wystawili promocji, ale na Walentynki na pewno rzucą rabacikiem – poczekam”. Pozwól kupować od Ciebie wtedy, kiedy klient tego potrzebuje 😉 nie zmuszaj do czekania.

Zaplanuj przyszły rok

To jest też dobry moment, by przygotować się do zrobienia rachunku sumienia w tym roku oraz zaplanowania przyszłego. W tej chwili korzystam z trzech narzędzi w tym celu.

Office 365 – tu mam kalendarz i mogę zaplanować sobie pewne czynności – powrzucać w kalendarz długoterminowo. Teraz powoli przygotowuję się do rachunkowości zarządczej, by sprawdzić, jak moja firma funkcjonuje i co mogę albo muszę poprawić. Tutaj też można zobaczyć, jak wyglądał Twój kalendarz w tym roku i może na bazie tego dokonać jakichś poprawek – ja nie robię takich raportów, za chwilę powiem, dlaczego 😉

Większość interakcji z moimi klientami mam w narzędziu Basecamp. Ta firma już się zorientowali, że maile powoli odchodzą od lamusa. Co raz częściej potrzebujemy mniej sztywnych narzędzi komunikacji. Licencje na oprogramowanie daję swoim klientom w ramach abonamentu. Jeśli nie zechcą z niego korzystać – nadal mogą dostawać maile. To też Basecamp ogarnął. Dla mnie zadaniem będzie przejrzeć zadania moje i moich zespołów. Sprawdzę, co działa, a co notorycznie zapominamy robić… może to jest dobry moment by zajrzeć do procedur i ew. je poprawić (te robię, póki co w Wordzie). Jeśli masz bardziej skomplikowane procedury – warto rozważyć SharePoint (też dostępny w ramach Office 365) – tam można przygotować strony Wiki (podobne do Wikipedia w swojej konstrukcji) z odnośnikami z jednej procedury do drugiej. Takie podejście pozwoli podzielić procedury na mniejsze i aktualizować tylko te obszary, które się zmieniają. Zmienił się sposób logowania do banku? Zmieniasz tylko ten kawałek w jednym miejscu. Nie musisz biegać po wszystkich procedurach by to poprawić.

Ostatni element – przejrzenie zadań „do zrobienia na już” w iOS Reminders – tego używam na bieżąco. Zadania, które bezkarnie leżą tam zbyt długo… prawdopodobnie nie muszą być wykonane i można je usunąć. Tak, robię to zazwyczaj z odrobiną zażenowania… Ale dzięki temu lista się wyczyści. W tej chwili mam 25 zadań (z czego 13 zaległych), w Nowy Rok chciałbym wejść z czystym kontem. Zobaczymy, czy się uda.

I teraz można nucić:

Co raz bliżej Święta!

bez kręcenia w brzuchu 😉

Pozostańmy w kontakcie! Polub nas na FB i daj znać o swoich trickach na Świąteczne szaleństwo.

Jeśli chcesz wiedzieć, jak dokładnie używamy poszczególnych narzędzi – napisz do mnie.